MSE

Mazowiecki Sojusz Energetyczny

Baza wiedzy i aktualności o energii odnawialnej

Aktualności Drukuj Drukuj Small Medium Large

KATEGORIE: BiogazBiogaz

Czy koniec nadziei na gaz z łupków w Polsce?

Dodano Śr., 04/03/2015 - 14:50

To właśnie pikujące ceny ropy, ale także dotychczasowe niepowodzenia w poszukiwaniach węglowodorów niekonwencjonalnych w Polsce oraz bariery biurokratyczne sprawiają, że nikną nadzieje na sukces w poszukiwaniu gazu ze złóż łupkowych w Polsce. Obecnie, na początku 2015 r., ilość wydanych koncesji na poszukiwanie gazu w złożach niekonwencjonalnych (łupki, metan z pokładów węgla CBM czy „gaz zamknięty”) jest dwukrotnie mniejsza niż rok wcześnie (aktualnie 56 przy 115 w 2013 r.). W 2014 roku wykonano tylko 14 odwiertów w poszukiwaniu gazu w łupkach (tyle samo było ich w 2013 r.), Ale w 2012 r. – 24. Przykład Stanów Zjednoczonych pokazuje, że gwałtowny rozwój wydobycia w USA powoduje otwieranie starych rafinerii do przerobu ropy, ale przede wszystkim nowe inwestycje. Ten gwałtowny wzrost wydobycia węglowodorów niekonwencjonalnych w USA sprawił, że mamy do czynienia z rekordowymi poziomami wydobycia. Jak podaje The 2013 Natural Gas Annual (http://www.eia.gov/naturalgas/annual/) wydobycie w przeliczeniu na tzw. gaz suchy (dry gas) wyniosło prawie 690 mld m³ z prawie 488 tys. odwiertów! Wydobycie gazu z łupków przekroczyło 10% łącznego wydobycia gazu ziemnego i nadal rośnie, a to nie jedyny rodzaj gazu pozyskiwanego z tzw. źródeł niekonwencjonalnych. Są jeszcze tzw. gaz zamknięty oraz CBM. Polskie realia Dla polskiego rynku oznacza to przede wszystkim konieczność zdefiniowania strategii energetycznej i odpowiedzenia na pytanie: czy znajdziemy złoża węglowodorów niekonwencjonalnych w RP, których eksploatacja okaże się ekonomicznie uzasadniona? Od ponad pięciu lat nie udało się tego dokonać. Lokalne społeczności spotykające się z największymi światowymi graczami muszą dawać sobie radę same w tym procesie. Dziś eksperci w Polsce oceniają, że poszukiwania gazu łupkowego to projekt, niestety, wyczerpujący swą formułę. Paweł Poprawa z Instytutu Studiów Energetycznych przyznaje, że dotychczasowe poszukiwania przyniosły rozczarowania i w konsekwencji nastąpiło wycofanie większości dużych zagranicznych inwestorów, z których pozostało już tylko dwóch Chevron oraz Conoco-Philips. Według Poprawy, niebawem i oni wycofają się, bo zajmą się bardziej perspektywicznymi złożami. Z drugiej strony mniejsze firmy będą miały problem ze zdobyciem finansowania na dalsze poszukiwania, ze względu na tanią ropę. W tej sytuacji na placu boju o polskie łupki pozostaną praktycznie tylko Orlen i PGNiG, ale wydaje się, że ich zaangażowanie w tego typu projekty też będzie maleć. Plany państwowych firm muszą zostać skorygowane tak, aby uwzględniały rynkowe realia, a w mniejszym stopniu oczekiwania rządu. Zdaniem Pawła Poprawy, aby myśleć o komercyjnym wydobyciu gazu ze złóż łupkowych, potrzeba jeszcze pięciu lat intensywnych prac i ograniczenia biurokracji. W jego ocenie żmudne i długotrwałe procedury uzyskiwania różnych pozwoleń to nadal duży problem w prowadzaniu prac poszukiwawczych. Zwraca też uwagę, że rozwiązaniem ma być nowa specustawa łupkowa zaproponowana przez resort skarbu i inwestorów. Wstępne analizy odnośnie zasobów gazu z łupków w Polsce rozbudziły wyobraźnię. Przypomnijmy: w sierpniu 2009 r. w raporcie Wood MacKenzie prognozowano 1,37 bln m³. W grudniu 2009 r. – raport ARI mówił o 2,83 bln m³. Następnie EUCERS (M. Kuhn, F. Umbach) oszacował wielkość zasobów na 1,87 biliona m³. Ostatecznie w kwietniu 2011 r. EIA publikuje prognozy na 5,3 biliona m³. Polskie opracowanie (PIG) szacuje zasoby na 0,14 biliona m³, z bieżącym wydobyciem rocznym na poziomie ok. 4,3 mld m³. Biorąc pod uwagę rozbieżności, i tak w Polsce odnotowano jeden z najwyższych w Europie wskaźników zastępowania rezerw. Jestem przekonany, że wydobycie gazu z łupków (o ile będzie ekonomicznie uzasadnione) na skalę przemysłową może rozpocząć się w Polsce w latach 2017/18, choć nie jest wykluczone uruchomienie pierwszej pilotażowej „mikrokopalni”, raczej o statusie badawczym, ok. roku 2015/16. Natomiast „prawdziwa” kopalnia to kilkanaście, kilkadziesiąt padów, po kilkadziesiąt odwiertów, a więc łącznie kilkaset odwiertów. Dopiero taka skala gwarantuje racjonalną, zrównoważoną gospodarkę złożem niekonwencjonalnym i zapewni jego rentowność. Dla większości podmiotów zaangażowanych obecnie w poszukiwania gazu z łupków główne problemy wiążą się ze stabilnością prawa i jednoznacznością jego przepisów. Podnoszone są problemy związane z nietrafnością i brakiem zupełności obowiązujących regulacji w zakresie prawa geologicznego i górniczego. Świadomi Polacy Generalnie obywatele Polski z entuzjazmem podchodzą do gazu z łupków. Reakcje opinii publicznej badał np. PKN Orlen. Okazało się, że Polacy wydobycie gazu z łupków postrzegają perspektywicznie i uważają ten surowiec za ważny dla naszego kraju oraz regionu, w którym mieszkają. Wiedzą też sporo na temat procesu poszukiwań i wydobycia tego gazu. Jak wynika z badań SMG/KRC prowadzonych na zlecenie Orlenu w końcu 2012 r. – blisko 70% badanych wyraziło przekonanie, że proces wydobycia gazu z łupków jest bezpieczny dla otoczenia, zaś niemal wszyscy (97%) wiążą z gazem duże nadzieje, w tym związane z powstaniem nowych miejsc pracy. Z badań portalu Lupkipolskie.pl wynika, że 75% mieszkańców Pomorza popiera wydobycie gazu z łupków. Średnio w Polsce poparcie to wynosi 53%. Jednocześnie 40% pytanych (Pomorze) i 43% (Polska) obawia się zanieczyszczenia środowiska związanego z poszukiwaniem i wydobyciem gazu z łupków oraz upadku turystyki. Znany jest tylko jeden przykład przeciwstawiania się poszukiwaniom gazu z łupków na koncesji firmy Chevron we wsi Żurawlew. Poza tym nie ma w Polsce wewnętrznej opozycji dla tego procesu. Społeczny dialog Przykład dialogu ze społeczeństwem oraz lokalnymi autorytetami, urzędnikami samorządowymi i rządowymi stanowi projekt zrealizowany przez Instytut Studiów Energetycznych z Warszawy, dofinansowany i wykonywany na podstawie umowy z NFOŚiGW, pod nazwą „Gaz z łupków – wpływ na środowisko; zagrożenia czy korzyści dla człowieka?” Był to cykl całkowicie nieodpłatnych konferencji, będących swoistym kompendium wiedzy dla przedstawicieli samorządów i administracji lokalnej na terenie siedmiu województw: kujawsko-pomorskiego, lubelskiego, świętokrzyskiego, warmińskomazurskiego, pomorskiego, mazowieckiego, i śląskiego. Odpowiednią rangę tym wydarzeniom nadały patronaty honorowe wiceprezesa Rady Ministrów, ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska, głównego geologa kraju, dyrektora narodowego Centrum Badań i Rozwoju Krzysztofa Jana Kurzydłowskiego oraz marszałków sejmików wojewódzkich, na terenie których odbywały się konferencje. Szczegółowe informacje o projekcie oraz harmonogram spotkań przedstawiono na stronie internetowej: http://www.gazdlagminy.pl/ Głównym celem przedsięwzięcia było: kształtowanie postaw ekologicznych społeczeństwa w odniesieniu do zobowiązań określonych w przepisach oraz programach krajowych i dyrektywach unijnych dotyczących polityki energetycznej i klimatycznej kraju, a tym samym wzrost udziału w strukturze polskich nośników energii gazu ziemnego jako czystszego nośnika energii. Ponadto zależy nam na podniesieniu poziomu wiedzy oraz świadomości ekologicznej przedstawicieli organów samorządu terytorialnego wszystkich szczebli i przybliżenie urzędnikom metod stosowanych w procesie poszukiwań, jak również wpływu technologii poszukiwawczych oraz eksploatacyjnych na otaczające środowisko oraz życie mieszkańców regionu. Wyzwaniem stojącym przed inwestorem jest takie zarządzanie różnymi rodzajami ryzyka związanymi z poszczególnymi grupami interesariuszy, by zminimalizować zagrożenia i stworzyć szansę na osiągnięcie dodatkowych korzyści. Chcąc dobrze zarządzać realizacją projektu, przedsiębiorca powinien mieć świadomość rodzaju wpływu, jaki poszczególne grupy mogą mieć na inwestycję. Powinien też wiedzieć, jakie mogą być przyczyny wywierania takiego wpływu.Kluczowe czynniki sukcesu to wczesne rozpoczęcie konsultacji (by zachować czas na modyfikacje projektu oraz móc zapobiec konfliktom już na samym początku procesu), trafny dobór organizacji zaproszonych do rozmów (zaproszenie takich, które są w stanie wnieść wartościowe rekomendacje) oraz otwartość przedsiębiorcy na dialog. Zaangażowanie się organizacji pozarządowych i ekologicznych najczęściej następuje przy omawianiu kwestii ekologicznych oraz bezpieczeństwa zdrowotnego. Co dzieje się, gdy ta grupa interesariuszy nie zostanie włączona do rozmów, można było zaobserwować już wiele lat temu w przypadku elektrowni jądrowej w Żarnowcu czy konfliktu wokół Doliny Rospudy. Podstawą do przygotowania dobrego procesu i zbudowania relacji z otoczeniem inwestycji powinno stać się badanie całego jej otoczenia, czyli weryfikacja założeń przyjętych przez inwestora w procesie mapowania interesariuszy. Dopiero na tej podstawie przedsiębiorca może zaplanować efektywne działania, zmierzające do nawiązania relacji z nimi, co zapewni odpowiednie ograniczanie ryzyka, ale też pozwali zarządzać korzyściami społecznymi. Inwestor ma w ręku wiele argumentów, mogących służyć do zdobycia poparcia społeczności lokalnej. Inwestycje na rzecz gminy, np. w zakresie infrastruktury drogowej czy potencjalne miejsca pracy, to tylko niektóre z nich. Instytut Studiów Energetycznych był organizatorem cyklu bezpłatnych konferencji na temat gazu z łupków dla przedstawicieli samorządów i administracji publicznej.

 

źródło: www.cire.pl

Komentarzy: 0.

Zaloguj aby móc dodać komentarz.
Jeśli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
 
Zgłoś błąd na stronie
 

Dołącz do nas!

zaloguj się lub zarejestruj i korzystaj w pełni z naszego serwisu

zaloguj zarejestruj